Miesięczne archiwum: Styczeń 2013

Chleb z patelni i inne chińskie kulinarne wynalazki

Mój ostatni językoznawczy wpis wywołał małe zainteresowanie. Trudno, muszę chyba zaakceptować, że nie wszyscy podzielają moje zapędy do badania dziwnych gramatyk. Dzisiejszy wpis będzie na temat zupełnie inny, o jedzeniu. Właśnie czytam książkę poleconą przez Dobrochnę, „Płetwa rekina i syczuański … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

KTV i czystośc języka

Najpierw o popularnej chińskiej rozrywce, KTV. Kiedy przyjechałam, myślałam, że KTV to nazwa jednego miejsca, tak jak Piwnica pod Baranami. Nie, to nazwa typu przybytku rozrywki, w Cixi są na każdym kroku. Zagościłam tam z koleżankami Chinkami i Angielkami (nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

Okno, świecący się Jezus i nieprzewidywalność losu

Przejrzałam wczoraj tego oto bloga i zauważyłam brak wpisu ze Świąt. Musiał się nie opublikowac jakimś mechanicznym błędem. Ponieważ linearnośc w literaturze jest mocno przereklamowana i tylko ludzie bez wyobraźni chcą miec wszystko po kolei (jak twierdził Julio Cortazar, pamiętamy), … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

Ningbo i okolice

Oglądałam ostatnio odcinek Castle. Detektyw Beckett i Castle chronili w nim niewinnego świadka przed członkami gangu żadnymi jego śmierci. Biedny świadek był taki miły, a nie mógł nawet chodzić, bo skręcił kostkę. Serce się kraje. Pomyślałam sobie, że to dziwne, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Klęska żywiołowa

Śniło mi się w nocy, że nie mogłam znaleźć moich Flashcardów (zapewne zainspirowane przez Donnę, która nie mogła znaleźć swoich wczoraj oraz przez ogólny bałagan w materiałach) i musiałam dojechać na lekcję i nie mogłam zdążyć. Wydaje mi się, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy